WSTĘP
"Co ty zrobiłaś i jak to zrobiłaś?" - pytały mnie z niedowierzaniem moje przyjaciółki i znajome, po tym jak straciły mnie z oczu na jakiś czas i obejrzały zdjęcia na Facebooku z oficjalnej kolacji w ekskluzywnej restauracji "La Pergola" prowadzonej przez Heinza Becka - jednego z najbardziej znanych i cenionych szefów kuchni na świecie.
"Wyglądasz świetnie" - powtarzały mi wszystkie koleżanki spotykając mnie przypadkiem i dodawały, że nie lubią i nie mają w obyczaju prawić komplementów innym kobietom.
Rzeczywiście wyglądałam dobrze jak na moje 42 lata z kawałkiem. Z polskiej "rozmiarówki" 42-44, przeszłam do dżinsów w rozmiarze 38 i wbijałam się nawet w 36. Ważyłam 64,5 kg. Wchodziłam w ciuchy, które nosiłam gdy byłam dwudziestolatką.
Nie tylko schudłam - oczyściłam także mój organizm i odmłodniałam. W miejscach publicznych i w środkach masowej komunikacji zamiast na "Pani" zaczęto znowu zwracać się do mnie na "Ty" lub wskazując "ta dziewczyna z tyłu". Mężczyźni na ulicy zaczęli się za mną oglądać i mnie komplementować. Przystojni faceci dziesięć lat młodsi prowadzili ze mną dłuższe rozmowy. Odzyskałam siły witalne oraz energię i miałam jej wręcz niespożyte zapasy. Mogłam przeżyć i przepracować cały dzień nawet bez jednej kawy. I wreszcie, po miesiącach męczących i niepokojących dolegliwości fizycznych czułam się dobrze. Oprócz tego towarzyszyły mi: dobry nastrój, pogoda ducha, uśmiech na ustach i pozytywne nastawienie do świata.
"Powiedz co zrobiłaś? Zdradź tajemnicę." - prosiło wiele znajomych.
"To nie jest sekret, ale nie mogę opowiedzieć wam wszystkiego w trzech słowach, bo to dość skomplikowane." - odpowiadałam. "Nie jestem lekarzem, biochemikiem czy dietetykiem, aby innym radzić z autorytetem jak się odchudzić skutecznie i trwałe, a przy okazji odzyskać zdrowie. Jestem tylko dziennikarką - mogę co najwyżej opisać moje osobiste doświadczenie" - mówiłam.
"To napisz o tym książkę. Ja ją chętnie przeczytam." - odpowiadały wszystkie moje znajome.
Tak zaczął powstawać "Program 3xO - Odchudzanie, Oczyszczanie, Odmładzanie" - czyli "Jak zostałam lowcarberką". Książka pisana dla moich przyjaciółek bliższych i dalszych oraz dla kobiet takich jak ja: niepierwszej młodości, leniwych, prowadzących siedzący tryb życia ze względu na pracę (najczęściej intelektualną), humorzastych, często zmęczonych i zestresowanych, ale na tyle inteligentnych, aby zrozumieć to, co mam im do przekazania i wdrożyć zdobytą wiedzę w życie, według własnej miary.
Bez zdobycia właściwej wiedzy o żywieniu, metabolizmie, dietach, potrawach, gotowaniu, składnikach i produktach nie mogłabym się Odchudzić, Oczyścić i Odmłodzić. Dlaczego więc tą wiedzą miałabym się nie podzielić pisząc dla was Program 3xO?
26 stycznia 2014 r
Rozdział 1
Jak i dlaczego zaczęłam się odchudzać?
Gdy w styczniu 2014 roku wróciłam z Polski do Włoch po trzydniowym pobycie w Krakowie, weszłam na wagę i przeraziłam się - ważyłam 79 kg przy wzroście 172 cm. Od wyjazdu z Łodzi - mojego rodzinnego miasta - do powrotu do Rzymu, gdzie mieszkam od ponad dwudziestu lat, w ciągu trzech dni przytyłam prawie 2,5 kg, choć praktycznie tak wiele nie jadłam.
Jak to zwykle bywa w Polsce w styczniu - było mroźno (choć nie było śniegu) - organizm domagał się więc kalorii. Przez trzy dni byłam zmuszona do tego, by żywić się poza domem - rzecz, która zdarza mi się bardzo często w różnych krajach świata. Przyzwyczajona od lat do Diety Śródziemnomorskiej - na śniadanie jak zwykle zjadłam słodką bułkę z serem (mam potrzebę zaczynać dzień od czegoś słodkiego, choć generalnie mogę żyć i powstrzymywać się od słodyczy w ciągu dnia) i wypiłam cappuccino. Na obiad zjadłam bitkę wołową w sosie z ziemniakami i surówkami w barze dla studentów w pobliżu Jagiellonki. Na kolację: jeden oscypek z żurawiną i boczkiem oraz trzy kromki chleba, a do tego małe grzane piwo z sokiem. Drugiego i trzeciego dnia śniadanie było jak zwykle tradycyjnie włoskie. Na obiad wsunęłam znakomite pierogi wegetariańskie z ciecierzycą w bardzo dobrej i zdrowej pierogarni. Na kolację w znanej knajpie regionalnej zamówiłam zestaw surówek i jajecznicę oraz grzane wino z przyprawami. Kiedy podano mi surówki (z buraczków, białej oraz kiszonej kapusty) i zaczęłam je jeść - od razu poczułam się źle. Ilość oleju roślinnego kiepskiej jakości, soli i cukru, którymi zostały one przyprawione doprowadziła mnie do mdłości. Zjadłam jednak wszystko - bo od dzieciństwa wpojono mi przeświadczenie, że surówki są takie zdrowe.
Następnego dnia czułam się źle - jakby mój organizm był kompletnie zatruty. Na obiad zjadłam jakąś zupę. Kiedy przyszła pora na kolację i trafiłam znowu do dobrej, regionalnej knajpy - przez dwadzieścia minut czytałam menu, nie wiedząc co wybrać. W końcu zdecydowałam się na kapuśniak. Był bardzo tłusty.
Dzień później przed odlotem samolotu, rano na śniadanie przekąsiłam kilka krakowskich obwarzanków, pozostawionych w kuchennej szafce w apartamencie, w którym mieszkałam podczas pobytu w Krakowie, przez turystów nocujących tam przede mną. W samolocie napiłam się tylko gorzkiej herbaty i do następnego dnia głodowałam, aby oczyścić trochę organizm. Byłam mocno spuchnięta i na nogach oraz ramionach pojawił się okropny celulit. Opuchliźnie towarzyszył jak zwykle ból ciała i głowy.
Po dwóch, trzech tygodniach udało mi się dojść do poprzedniej wagi - 77 kg, przechodząc znowu na Dietę Śródziemnomorską i gotując w domu. Taką wagę - wahającą się od 76 do 78 kg utrzymywałam praktycznie już od ponad dwóch lat, a może nawet od 38 roku życia, gdy wróciłam z Londynu po trzymiesięcznym pobycie w Wielkiej Brytanii.
Od lipca 2012 do października 2013 spędziłam na pisaniu książek i artykułów, pracując od 8 do 16 godzin dziennie przy komputerze (po kilka tygodni w jednym ciągu) - czego efektem były dwa tytuły wydane w Polsce ("Głosy spoza chóru" i "Watykański labirynt" - Czarna Owca, Warszawa 2013) oraz tłumaczenie włoskie ("I labirinti oscuri del Vaticano" - Newton Compton, Roma 2013). Prowadziłam więc siedzący tryb życia, pełen stresów i niepewności. Wytężona praca intelektualna pozwała jednak spalać kalorie. Jakoś utrzymywałam więc wagę pod kontrolą pomimo, że zdarzało mi się podjadać również w nocy, gdyż mój mózg domagał się cukrów.
Dodatkowo od października - gdy wyszła moja książka we Włoszech i cały nagromadzony stres wybuchł nagle z ogromną siłą, doprowadzając do zapalenia zęba i konieczności jego usunięcia - miałam nieustające problemy ze zdrowiem. Prześladował mnie ból, który przenosił się z miejsca na miejsce po całym organizmie.
Skończyłam 42 lata i powoli zaczęłam godzić się z faktem, że staję się starą, grubą babą. Owszem - nie ja jedna... Na ulicy spotykałam jednak kobiety i znałam kobiety, które były starsze ode mnie - a wyglądały młodo i atrakcyjnie. Kupowałam dżinsy w prawie największym rozmiarze i miałam wieczny problem z tym, co na siebie włożyć. Powoli jakoś się z tym pogodziłam i próbowałam oswoić, gdyż - choć jadłam coraz mniej przeskakując nawet posiłki lub głodowałam - nie mogłam schudnąć. Jeżeli udało mi się zejść na wadze 1 lub 1,5 kg, to tylko po jednej bardziej obfitej kolacji - waga znowu pokazywała 77,5 kg. To był magiczny próg!
Od dzieciństwa i w zasadzie przez całe życie miałam problemy z nadwagą. Byłam grubą dziewczynką i myślałam o sobie zawsze jako o grubej kobiecie. Nie ja jedna...
Agnieszka Zakrzewicz - Program 3xO
Jak się odchudzisz z moim Programem 3xO
Bez większego wysiłku, bez morderczego treningu, szybko, zdrowo i efektywnie, ale bez efektu Jo-Jo







Hmm... a co z dietami pudełkowymi? Moim zdaniem to coraz popularniejsze ostatnio rozwiązanie i takie https://www.lightbox.pl/catering-dietetyczny-krakow cateringi dietetyczne uważam, że są świetnym rozwiązaniem dla zapracowanych osób, które również chcą przejść na dietę. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?
RispondiEliminaNaprawdę śietnie napisane. Pozdrawiam.
RispondiEliminaW sumie sama dieta już bardzo wiele zmienia w naszym życiu i jeśli jesteśmy w stanie to warto jak najbardziej z niej korzystać. Dlatego ja zdecydowałem się na catering dietetyczny z https://www.lightbox.pl/ który moim zdaniem jest bardzo dobrym wyborem. Ja po pierwszym tygodniu już poczułem o wiele lepsze samopoczucie.
RispondiElimina